Przeskocz do treści

1


Kiedy wysiadłam, rozglądając się z zaciekawieniem,
wyjął z bagażnika wiklinowy koszyk pokaźnych rozmiarów. Uśmiechnął się.
– Masz ochotę na piknik?
Chwilę potem ruszyliśmy w stronę parku Shinjuku, z zadbanymi ogrodami,
herbacianymi pawilonami i miejscami na piknik.
Daleko było widać strzeliste wieżowce.
Kenji rozłożył koc na trawie i gestem zaprosił mnie, bym usiadła.
Jak uroczo! Dzień był piękny i słoneczny,
a dookoła rozkwitały wiśniowe drzewa,
zasypując nas różowymi płatkami przy każdym podmuchu wiatru.
Zielona, młodziutka trawa pachniała,
a niebo było błękitne i czyste. Wiosna to moja ulubiona pora roku.
"NICZYJA"
Anna Crevan Sznajder