Przeskocz do treści


Naprawdę lubię jesień. A tegoroczna szykuje mi zmiany. Mam nadzieję, że sobie z nimi poradzę. Kończę już dla Was trzecią część „Trylogii uczuć” i naprawdę ciężko mi się rozstać z jej bohaterami. Mam wprawdzie w zanadrzu prequel ale nie będzie w nim już chłopaków. Poza tym czas nieco odsapnąć od japońskich klimatów. Czeka mnie Egipt i Londyn. Pogoda i coraz wcześniejsza ciemność za oknem sprzyja nie tylko nostalgii, ale i siedzeniu w domu. Co skrzętnie wykorzystuję pisząc. Wena moja jakby ożyła i to mnie niezmiernie cieszy. Wakacje miałam leniwe, strasznie się dłużyły, a upały męczyły. Teraz z utęsknieniem czekam na spadające kolorowe liście i zapach pierwszych przymrozków nad ranem. A także na chryzantemy, które bardzo lubię. Zwłaszcza ich zapach.  Podobnie jak zapach palonych liści, choć teraz już się tego nie robi. Może gdzieś na działkach czasami. Ale ten zapach pamiętam z najmłodszych lat. Nieodzownie kojarzy mi się z jesienią. A jak Wasze nastroje na tę porę roku? Żałujecie odchodzącego lata?
h


Witajcie kochani dziś przed ostatni dzień wakacji. Już od poniedziałku zaczyna się nowy rok szkolny, a dla kogoś kto pracuje w szkole, tak jak ja, to zupełnie tak jakby zaczynał się nowy rok. W pewnym sensie tak żyję: od września do września. Nawet kalendarz kupiłam taki szkolny od września do sierpnia. I chociaż lato tak naprawdę jeszcze się nie skończyło i zawsze szalenie mnie to dziwi, że wszyscy pod koniec sierpnia żegnają lato, a nie wakacje - ja już cieszę się na nadchodzącą jesień. To pora roku którą uwielbiam! Choć w tym roku będzie ona dla mnie naprawdę pracowita. Co takiego będę robić? Myślę, że już niebawem będę mogła wam to zdradzić. Oczywiście czeka mnie praca nad redakcją i korektą trzeciej części "Trylogii uczuć" ale poza tym mam masę pomysłów i planów. Dziś jednak postanowiłam trochę odpocząć i poleniuchować ten ostatni wakacyjny weekend!
Miłego weekendu!



Czy wciąż wierzysz, że oni gdzieś tam jeszcze są?
Ania z rudymi włosami?
Król z mieczem wyjętym z kamienia?
Książę, co kocha swoją różę?
Śpiący rycerze pod Tatrami
I Aladyn z dżinem w lampie?
Że nadal możesz wzbić się w obłoki na kartach
Drobnym drukiem zapisanych?
Nad szarość codzienność, troski i zmartwienia?
Czy nadal są..?
Na półkach równo poustawiani, trochę zakurzeni..
Noszą w sobie nasze marzenia
I wciąż są!
W naszych sercach…
Bo kochasz książki!

Anna Crevan Sznajder