Przeskocz do treści

Tylko twoja.


"Zachód słońca nad Zatoką Kalifornijska miał kolor purpury. Oparł czoło o chłodną szybę i spoglądał w milczeniu w dal, na spokojny dziś ocean. Słońce już chowało się za jego horyzont, ale niebo jaśniało łuną, niczym pożar, jaki trawił jego zmysły. Tęsknota niezmierzona, jak ta granatowa toń, równie zimnym chłodem wkradała się w serce. To już prawie dwa miesiące. Nie widział jej dwa miesiące, a czasami zdawało mu się, że całą wieczność.   Wspomnienia pożegnania na lotnisku, wiąż żywe, bolały tak samo jak tamtego dnia. Najtrudniej było się odwrócić i po prostu odejść. Jeden krok, a zmienił wszystko. Płakała, ale nie zatrzymała go wtedy. Nie odwrócił się. Nie mógł po prostu. Najtrudniej stawia się krok, w stronę drogi bez powrotu. „Nawet  najczarniejsza chmura ma srebrne brzegi” – kartka z wróżbą wciąż spoczywała w portfelu, tuż obok jej zdjęcia. Mimo czystego, kalifornijskiego nieba, wolał by mieć nad głową te skłębione obłoki. Byleby była przy nim. Spojrzał raz jeszcze na czerwień zachodu. Westchnął. Jutro znów pewnie będzie upał. "

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *