Przeskocz do treści

Niewolnica – fragment


***
- Gdzie Saher? – Nahalla wystraszona wbiegła do pokoju Afrah.
- Bezpieczny, bądź spokojna.
- Co się dzieje? Wiesz może? W całym pałacu pełno straży. Czy to prawda, że Faraon nie żyje?
Afrah przycupnęła pod ścianą, zakrywając okno kotarami z lnu. Na nieme zdziwienie Nahalli, wyjaśniła.
- Nie mogą nas zobaczyć! To kwesta czasu kiedy tu przyjdą. Po mnie, po ciebie.
- Po mnie? – Dziewczyna uklękła przy przyjaciółce, kiedy ta gestem nakazała jej się zbliżyć. – Do czego ja mogę im być potrzebna?
- Chcą zabić Sahera! A ponieważ jemu zależy na tobie, już królowa Nilu postara się, byś nie dożyła świtu.
- Na Thota! – Nahalla aż usiadła na marmurowej posadzce.
- Lepiej poproś Izydę o wsparcie. Masz u niej względy jako Nietknięta.
Dziewczyna lekko się zarumieniła. Czyżby Saher nie zwierzał się Afrah? Nic nie wiedziała o tamtej nocy? Ich wspólnej, pierwszej nocy? To niemożliwe! Jednak teraz nie było czasu na takie zwierzenia czy rozmyślania. Na pałacowym dziedzińcu słychać było krzyki i tupot stóp. Ktoś biegł w stronę wejścia, i nie był to nikt przyjazny obu kobietom.
cdn...
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *